Ostatnio chodzi za mną pewna uporczywa myśl. A gdyby tak nagle zniknęły wszystkie markety. Gdybyśmy nagle mieli do dyspozycji tylko piekarnię, mleczarnię, warzywniak i mięsny. Czy potrafilibyśmy funkcjonować. To oczywiście duże uproszczenie, przeraża mnie po prostu ilość chemii w naszym życiu. To dziwne i straszne, że producenci za przyzwoleniem rządzących ale i też podążając za naszymi gustami karmią nas tym wszystkim. Pragnę stworzyć takie miejsce, w którym zawarte będą informacje, przepisy, sposoby na życie bez " gotowców", pompowanych serków dla dzieci, pseudo pieczywa, pasztetów z resztek MOM i tym podobnych. Jeśli ktoś tu zajrzy i ma w tej kwestii coś do dodania to zapraszam. Może stworzymy razem coś fajnego.